Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic Image and video hosting by TinyPic
Mój świat, czyli to, co aktualnie mnie interesuje. To, czemu poświęcam swój czas. Wszystko się zmienia więc i ja też.
piątek, 19 czerwca 2015
Odkurzenie bloga - podejście już-nawet-nie-wiem-które.

Moje miejsce. Prywatne, o którym nie wiedzą ludzie w pracy. I o którym mam nadzieję, że się nie dowiedzą. Bo tu zaczyna się problem. Wiem, że w sieci można zapomnieć o byciu anonimowym, tak samo, jak można zapomnieć o tym, że to co się gdzieś napisało, tam pozostanie. 

Nie lubię wielu rzeczy u ludzi. Jednak na szczycie tej listy jest pewna rzecz, która drażni mnie wyjątkowo. Mianowicie chodzi o rozgadywanie wszystkiego wszystkim. Jeżeli z kimś rozmawiam, to mam cichą nadzieję, że wszystko pozostanie między nami. A tu się okazuje, że pupa. Jeden raz przymknęłam oko, drugi też ale kilka dni temu miarka się przebrała. 

Zawsze mnie zastanawiało, co ludzie mają z tego, że polecą coś dosłownie podkablować przełożonemu czy też innemu pracownikowi? A jak już odetniesz kogoś od źródła wiadomości, to wielka obraza i "jesteś taka dziecinna". Nie ukrywam, w głowie mam pstro i nie zanosi się na zmianę. Tak, rozchodzi się o facebooka. Moje konto jest moje i mogę sobie z nim robić to, co mi się podoba. Nawet oflagować tęczowymi flagami i nic innym do tego. Przestał mi być potrzebny i powoli go opuszczam i czyszczę. Moje święte prawo. 

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że tu nie pasuję. Bądź też faktycznie zachowuję się jak dziecko :P

niedziela, 20 października 2013
Może to czas na odkurzenie bloga?

Dawno mnie tu nie było. 

Tak naprawdę od mojej ostatniej bytności tutaj wiele się zmieniło. Nie tylko w moim życiu, ale i w sferze zainteresowań. Nie, nie prorzuciłam Azji, bo interesowanie się nią jest dla mnie jak powietrze. Odeszłam od k-popu, Chin i Tajwanu, jednak coraz częściej powracam do Indii. Na razie głównie muzycznie, choć jakiś film jeden, czy dwa, obejrzałam. Nawet teraz pisząc tą notkę słucham piosenek z filmów indyjskich. A wydawało mi się, że to już definitywna przeszłość.

Za to wciągnął mnie postrcossing, czyli wysyłanie kartek. Rzadziej w świat, przez straszne ceny znaczków, częściej w kraju wysyłam. Wymiany, tagowania, zloty. Tak, pojawiłam się na zlocie ;-) Jest to niezły wyczyn w moim przypadku, gdyż średnio przepadam za tego typu spotkaniami, ale musiałam się pojawić, skoro dziewczyny z Katowic powiedziały, że przyjadą po mnie na moją pipidówę. Oczywiście nie żałuję, że się w końcu zdecydowałam! Było fantastycznie! Poznałam na żywo świetne osoby. Z niektórymi utrzymuję stały kontakt, spotykamy się, odwiedzamy. Sobota upłynęła mi właśnie na takim spotkaniu z jedną osobą a potem miałam wycieczkę, by poznać kolejną. Do sąsiedniej wioski, co prawda, ale jak się nie jest zmotoryzowanym, to jest to prawie wycieczka jak za morze. Dostałam nawet przyzwolenie, że mogę wpadać kiedy chcę ;-) A przy okazji sprzedałam też obraz! Więc jestem przeszczęśliwa. Oby tak dalej ;-)

Wróciłam też, po krótkiej przerwie, do moich dwóch ulubionych francuskich piosenkarzy. Jestem ciekawa, co będzie potem. 

 

piątek, 22 lutego 2013
Czy warto być szczerym?

Naprawdę się nad tym zastanawiam. Zawsze wydawało mi się, że szczerość to dobra rzecz. Do czasu, bo chyba jak dotąd żyłam w błędzie. Ba! Chyba od zawsze. No cóż. Nie pierwszy raz myliłam się co do pewnych rzeczy. Chyba jest to na stale wpisane do repertuaru.

Postanowiłam się na jakiś czas odciąć od wszystkiego i wszystkich. Dobrze to zrobi nie tylko mnie...

niedziela, 10 czerwca 2012
Dawno mnie tu nie bylo :)

Problemów z "ł" ciąg dalszy, więc proszę o wybaczenie :)

Wlaśnie sobie uświadomilam, że dawno mnie tu nie bylo. A przecież ten blog to kawalek mojego życia. Zalożylam go 5 lat temu! Omona, ależ to szybko minęlo ! Zaczęlo sie wszystko od kina indyjskiego, do którego to ostatnio coraz częściej wracam. Nawet wczoraj obejrzalam jeden film telugu. Ha! Kolejny, tamilski, już czeka :) Nie wiem czemu, ale mimo tych 2 lat rozląki to wlasnie Indie są mi najbliższe. Trudno mi to wytlumaczyć, ale kiedy wlączylam pierwszy lepszy teledysk z filmu indyjskiego, poczulam się jak w domu. Dziwne, ale przyjemne uczucie.

Poza tym chyba znowu potrzebuję miejsca, gdzie moglabym się wygadać. Internetowo. Nie wiem, czy moi obecni znajomi znają tego bloga, jak tak, to będzie wesolo ^.~

Szczyt samotności... wygadywać się w necie, zamiast na żywo, przyjaciólce czy kumpeli. Ech... Jakoś od paru dni mam ochotę się spotkać z którąś a jednocześnie chcę być calkowicie sama. Paradoks, prawda? Cala ja. Same sprzeczności. W ogóle od paru dni jest mi tak niewyobrażalnie smutno. Śmieję się, ale jak już kiedyś uslyszalam- śmiejesz się ale masz bardzo smutne oczy.

Ta piosenka idealnie wpisuje się w mój obecny nastrój, a raczej jego brak.

不再看 天上太阳透过云彩的光
I stopped looking at the sunlight which pierced through the clouds in the skies 

不再找 约定了的天堂
I stopped searching for the heaven we promised each other

不再叹 你说过的人间世事无常 
I stopped sighing over the uncertainties in life you told me about

借不到的三寸日光 
It’s a short-lived sunbeam I’d never be able to borrow anyway



niedziela, 02 października 2011
Lonely

Popadlam w jakiś marazm... Nic mnie nie cieszy a wręcz przeciwnie. Jestem zmęczona tym wszystkim, co się dzieje dookola. Najchętniej ucieklabym gdzieś daleko i zostawila to wszystko. Nie wiem nawet dlaczego. W końcu mam spokój w domu, przyzwyczailam się do myśli, że wszystko jest teraz na mojej glowie i do tego, że tak naprawdę zostalam teraz sama. To wszystko zajęlo mi ponad 6 miesięcy a moja znajoma powiedziala ostatnio, że szybko się otrząsnęlam i doszlam do siebie. Chyba coś w tym jest, jednak często udaję silną, żeby inni nie zaglaskali mnie na śmierć... Czasu niestety nie da się cofnąć i trzeba bylo się w końcu obudzić z tego letargu, jakim byl okres od lutego.

Czasami mam takie dni, że doslownie wszsytko we mnie pęka i po prostu placzę. Tak jak dzisiaj. Wrócilam do domu i zamiast się cieszyć, to czuję taką pustkę. Mam spokój, w końcu ale wracanie do pustego domu to nie jest przyjemna sprawa, nawet jeśli ktoś jest samotnikiem. Tak, jak ja... W takich chwilach wątpie doslownie we wszystko.

A te piosenki idealnie oddają to, co teraz czuję

Pewnie jutro wstanę z zupelnie innym nastawienie, jak zwykle ;-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12